Kochaj mnie, a będę Twoją
















Ref.:















ref...

Na statku, gdzieś w kotłowni, tam gdzie palacze są,
Na tle płonących głowni sylwetki czarne drżą,
Wulgarną nucąc śpiewkę miotają słowa krewkie
I na portową dziewkę czekają wszyscy wraz.

Z pokładu marynarze dziś mają wolną noc,
A w tym piekielnym żarze łeb pada niby kloc.
Hej chłopcy, ja wam radzę - zetrzyjcie z gęby sadze,
Za chwilę przyprowadzę tę, co zabawi nas.

Już na schodach widać jej nogi,
Mocne wino szykujcie i trzos,
Już za chwilę dotknie podłogi
I z oddali dobiegnie jej głos.

   Kochaj mnie, a będę Twoją,
   Całuj mnie i mocniej tul.
   Niechaj dziś pocałunki Twe ukoją
   Beznadziejną tęsknotę moich ust.
   Kochaj mnie, a będę Twoją,
   Nie chcę nic prócz słodkich warg.
   Niech pocałunki Twe tej nocy mnie ukoją,
   Zanim ciało znów oddam na targ.

Z pokładu marynarze...

Niby kotłów wielkie ognisko,
Płoną twarze i oczy ich grzmią.
Pójdźmy Tobie przyjrzeć się blisko,
Kiedy śpiewasz piosenkę tą.

   


































 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
d A d
D7 g
g
d A d






A d
C F
E A
E A

d g
A d
d g
E A
d g
E A
d g
A d
Joomla templates by a4joomla