Hiszpanka z Callao

1.









Ref.:




2.









3.









4.









ref...

Przepuściłem znów całą forsę swą
Na hiszpańską dziewkę z Callao.
Wyciągnęła ze mnie cały szmal
I spłukałem na nią się do cna.

Już znikają główki portu,
W którym stary został dom.
Znów za rufą niknie w dali
Ukochany stały ląd.

   Dalej chłopcy, rwijmy fały,
   Niech uderzy w żagle wiatr.
   W morze znowu wypływamy -
   Ile tam spędzimy lat?

Już niejeden pokład mym domem był
I niejeden kot me plecy bił.
Choć robota ciężka i żarcie psie,
W Callao po rejsie znajdziesz mnie.

Znów znikają główki portu,
W którym stary został dom.
Znów za rufą niknie w dali
Ukochany stały ląd.

Zaprószyłem tam nieraz głowę swą,
W barze u Hiszpanki z Callao.
Butlę rumu wielką dała mi
I ciągnęła ze mną aż po świt.

Już znikają główki portu,
W którym stary został dom.
Znów za rufą niknie w dali
Ukochany stały ląd.

A pod Cape Horn, gdzie nas poniesie wiatr,
Popłyniemy z sztormem za pan brat.
Przez groźne burze, śnieg i lód
Dojdziemy aż do piekła wrót.

Choć grabieją z zimna ręce,
Zadek mokry dzień i noc,
Jedna myśl rozgrzewa serce -
O Hiszpance z Callao!

   
















































 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
G e
a G D
G e
a G D

G e
G D
G e
a G D

G e
a G D
G e
a G D
Joomla templates by a4joomla