Niepoprawny gość

1.






Ref.:






2.






3.






ref...

Na przystani ją poznałem
I pół nocy zmarnowałem,
By ją śpiewem i gitarą oczarować.
A gdy przyszło co do czego,
Ona poszła do innego,
Za to kumple rozpoczęli intonować:

   Gdzie Ty, chłopie, miałeś oczy,
   Zawsze coś Cię zauroczy,
   Chyba nie wiesz sam, na jakim świecie żyjesz.
   Wciąż pomysły postrzelone,
   A masz przecież dziecko, żonę,
   Zobacz, że łysiejesz już i tyjesz.

Innym razem, idąc szlakiem,
Dołączyłem się z plecakiem
Do ekipy, co na szczyt się wybierała.
Nie minęły cztery chwile,
Jak mnie zostawili w tyle,
A w schronisku banda kumpli już śpiewała:

Minął czas wędrówek w góry
I wyjazdów na Mazury,
Lecz wspomnienia miłe w głowie pozostają.
Życie mijające bokiem
Obserwuję mętnym wzrokiem,
A kolesie moi ciągle mi śpiewają:

   x2































 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
a.a
a.a
A7.A7.d.d
d.E7
a.F
d.H7.E7.E7

a.a
a.a
A7.A7.d.d
d.E7
a.F
d.H7.E7.E7
Joomla templates by a4joomla