Powrót

1.




Ref.:




2.




3.




4.




ref...

Dni mijały z wolna, czas wlókł się niczym żółw.
Dzień za dniem, bez końca, rozsadzał się w czaszce mózg.
Ile lat wytrzymać trza jeszcze będzie nam?
Hej, ha, nadejdzie czas, gdy wrócę pod swój dach.

   Wrócimy wszyscy razem, wrócimy, choć zły wiatr
   Chłoszcze nas po twarzach, a wodę leje za kark.
   Czy człowiek ten to ja, czy to zupełnie inny ktoś?
   Hej, ha, nadejdzie czas, a wrócisz pod swój dach.

Skipper mawiał często - Nie dla was taka gra.
Niejeden szlak już przeszedł, aż po Kanał la Manche.
Czy Horn, czy sztorm, czy fala zła, gdziekolwiek walnie wiatr,
Zaśpiewaj sobie w duchu, że wrócisz pod swój dach.

Wiedzieli wszyscy dobrze, że wpadną w dziwny stan,
Zatańczą nieraz z diabłem, ze śmiercią pójdą w tan,
Nie straszny będzie im ten rejs, nie straszny też zły wiatr,
Nie wzruszy serca nawet kurs, na złe Van Diamands Land.

Wiatr wyliże rany, sól opatrzy kark.
Za kwartę zrobisz wszystko, do piekła pójdziesz bram,
By choć na chwilę w myślach, tych słów usłyszeć czar,
Że minie szybko rok lub dwa i wrócisz pod swój dach.

   




























 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Joomla templates by a4joomla