Zocha

1.




Ref.:




2.




3.




4.




5.




ref...

Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie.
Dała mi pół stówy i na fanty torbę,
"Wracaj przed południem, bo Ci skuję mordę!"

   "Kup pół chleba i pół masła, i pół główki kapusty,
   Zapamiętaj, aby serek także był półtłusty."
   Ja to wszystko proszę państwa połowicznie załatwiłem,
   O kapuście zapomniałem i pół litra zakupiłem.

Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie.
Pod Pułtuskiem Narew płynie od północy,
Puste półki ujrzały me piękne oczy.

Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie.
Siedzę na półdupku, a tu wpół do trzeciej,
Pół głowy mi myśli, słońce pięknie świeci.

Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie.
Wracając spotkałem kumpli, gdzieś w pół drogi,
Walniemy po grzdylu, bo nas bolą nogi.

Posłała mnie Zocha po zakupy w porcie,
Było to w Giżycku, a może w Sztynorcie.
Rozpoznałem Zochę o północy mgliście,
Gada coś półgębkiem o bezludnej wyspie.

   




<Tak mówiła!>




<A Ty pijaku!>









<Och jak pięknie!>




<A co?>








 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
D A D
G D A
D A D
G D A D

D G A D
D e A D
D G A D
D e A D
Joomla templates by a4joomla